piątek, 13 kwietnia 2012

"Legenda o nerwowym człowieku" Giorgio Rayzacher


Są książki, które czytacie się z niesamowitą chęcią i przyjemnością. Ale są takie, które wzbudzają w nas całkowicie odmienne uczucia i najchętniej odłożylibyśmy je jak najszybciej i nigdy nie wracały. Sama nie wiem do jakiej kategorii zaliczyć „Legendę o nerwowym człowieku”.

Bradis Stundeman wraca w rodzinne strony, by uporać się ze swoją przeszłością. Pisze tym samym listy do kobiet, z którymi był, stawiając obok swojej matki i jej przyjaciółki, Lidii. Żeby zrozumieć jego odmienność trzeba cofnąć się w czasie, do momentu jego urodzenia.

Matka Bradisa, Maria Dolores była Hiszpanką o niesamowitej urodzie, która od razu zawróciła w głowie Yorisowi Stundemanowi. Po trzech miesiącach znajomości postanowił się z nią ożenić i do końca swoich dni oglądać jej twarz. Kochał ją ponad wszystko, dlatego nigdy nie wyjawił jej czym się zajmuje. A Yoris był zabójcą i miał zabójców na swoje zawołanie. Wiedział, że jeśli prawda wyszłaby na jaw, Maria Dolores opuściłaby go raz na zawsze, dlatego trzymał to przed nią w tajemnicy. Gdy na świat przyszedł Bradis, Yoris zamiast go kochać, poczuł w nim rywala o serce Marii Dolores i już przy pierwszym spojrzeniu na syna, poczuł do niego odrazę. Ukrywał to przed żoną, nie chcąc sprawić jej przykrości.

Nie chcę zdradzać więcej z fabuły, ponieważ mogłabym napisać kilka słów za dużo. Książka jest niesamowicie brutalna i okrutna. Ludzie o słabych nerwach nie powinni do niej podchodzić. Są momenty, które wzbudzają w czytelniku obrzydzenie, złość na świat, w którym żyjemy. Wystarczy wspomnieć o morderstwie 13-letniej dziewczyny i usunięcie wszystkiego z miejsca zbrodni.

Giorgio Rayzacher pokazuje nam ludzi pełnych mroku. To osoby, które wycierpiały wiele w swoim zyciu i po dorośnięciu zatracają się w tej ciemności, jakby była ich jedynym przyjacielem. Ich dewiację budzą w nas odrazę i to normalny odruch. Jak mówiłam wcześniej, nie mam pojęcia do jakiej kategorii tę książkę zaliczyć. Dobrnęłam do końca, mimo że myślałam, iż nie dam rady. Jest to jedna z tych pozycji, do których nie chce się wracać po uprzednim przeczytaniu ze względu na to, co przedstawia. Nie chciałabym więcej czytać o takiej brutalności.

Autor przedstawia nam bowiem ludzi bez skrupułów, bez zahamować. Takich, którzy zrobią wszystko, bez względu na to, o co się ich poprosi. A psychika człowieka jest jedną, wielką tajemnicą. Pewnie ich życie potoczyłoby się inaczej, gdyby nie wydarzenia z dzieciństwa, które odbiły na nich swój ślad. Przykładem jest Bradis, który od zawsze czuł się inny, czuł się nie kochany przez ojca i uwielbiany przez matkę. Molestowany przez nianię, która później zginęła, w życiu dorosłym wielbił ciało kobiet, poszukując w nich odrobinę świętości swojej rodzicielki. Mimo że nigdy nie pragnął związku z matką, podświadomie chciał znaleźć kogoś niemalże identycznego.

Nie będę wam mówić, żebyście koniecznie ją przeczytali. Musiscie sami zadać sobie pytanie, czy podołacie, czy dacie radę i czy chcecie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autora.

4/6

2 komentarze:

  1. Podołam :) Dawno nie czytałam takich książek, dlatego chętnie sięgnę po tę pozycję.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...