sobota, 12 lipca 2014

"Alicja i Lustro Zombi" Gena Showalter

Czekałam długo na drugą część „Alicji w Krainie Zombie”. Może dlatego, że w końcu jest to jakaś odskocznia, coś innego, wciągającego i trzymającego w swoich szponach do ostatnich stron powieści. Miałam tylko małe obawy, że następna część cyklu może mnie trochę zawieźć. Może autorka za bardzo poleci po łebkach i magiczna aura tej książki zniknie. Ale powstrzymać się nie mogłam i szybko zabrałam się za powieść.

W drugiej części „Alicja i Lustro Zombie” nasza główna bohaterka i jej przyjaciele z grupy zabójców w dalszym ciągu mierzą się z Zombie, walczą o przetrwanie ludzi i ratują ich tyłki. W jednej z takich bitw Ali zostaje ranna i zainfekowana. Co to znaczy? W jej ciele odżywa druga Ali – jej zombiczna część, która daje o sobie znać w całkowicie nieodpowiednich momentach. Nasza Ali musi radzić sobie nie tylko z Zombie na zewnątrz, ale teraz również musi trzymać na uwięzi swoją drugą naturę, która chciałaby się pożywić na jej najbliższych. Na domiar złego pojawia się w ich gronie ktoś, z kim Ali ma wizje – takie same, jakie wcześniej przechodziła z Cole’m. W ostateczności jej ukochany z nią zrywa.

Nie jest to jeszcze koniec problemów. Anima dalej czyha na zabójców. Mają jednak dodatkową pomoc. Ktoś z grona zabójców jest donosicielem Animy, która wie gdzie i kiedy pojawiają się zabójcy. Ali musi szybko odkryć kto to jest, sytuacja bowiem w gronie przyjaciół zaczyna gęstnieć coraz bardziej. Kto okaże się szpiegiem? Czy druga natura Ali zyska nad nią przewagę? Czy Ali pożywi się na człowieku?

Autorka raczej mnie nie zawiodła i tym razem. Książka jest wciągająca, trzyma w napięciu, a bohaterowie dalej są tacy, jacy byli wcześniej. Brakowało mi jednak ikry w walkach z Zombie. Było mniej spontanicznie, wręcz powiedziałabym że za bardzo planowane spotkania z wysysającymi życie truposzami. W pierwszej części ich walki przyprawiały o bicie serca, tym razem ledwo co puls mi skoczył. Autorka tym razem mocniej skupiła się na problemach Ali z jej drugą naturą – relacjami między główną bohaterką, a innymi postaciami z książki. Może to i dobrze, dzięki temu możemy zobaczyć jak rodzi się specyficzna więź między nią, a nowym członkiem grupy. Ale nie tylko.

Wątek miłosny Ali i Cole jest również specyficzny. Ona zachowuje się jakby on przysłaniał jej sobą cały świat. On za to niby jej nie widzi, a jednak wie, kiedy Ali mruga okiem, albo drapie się po stopach. Jest to równie irytujące, co śmieszne, ale mimo wszystko ma swój urok. Tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę wiek głównych bohaterów, którzy nawet jeszcze nie przekroczyli pełnoletniości.

Otrzymałam to, czego się spodziewałam. Może i mniej było tempa w tej części, autorka trochę zwolniła, ale książka na tym nie traci. Dalej będę czekać na ostatnią część i z pewnością również przeczytam ją z wypiekami na twarzy. „Alicja i Lustro Zombie” to dość ciekawa pozycja, zainteresuje na pewno nastolatki, które właśnie przechodzą etap paranormal romance. Ale może nie tylko? Skoro i ja się na to złapałam, a nastolatką już nie jestem ;)

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.


4.5/6

4 komentarze:

  1. Obecnie planuje przeczytać pierwszy tom, jak mi się spodoba to i ten poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie ciągnie mnie do tego tytułu - z reszta podchodzę bardzo sceptycznie do wszelkich książek, które w jakiś sposób nawiązują do klasycznych baśni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Excellent blog here! Also your site loads up very fast!
    What host are you using? Can I get your affiliate
    link to your host? I wish my web site loaded up as quickly
    as yours lol

    My webpage; soldforparts.com ()

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...