środa, 28 marca 2012

"Spotkanie z utratą" Wiesława Kurpiewska i "Zapiski dni i nocy" Mateusz Pieniążek


Nie wiem czy wiecie, ale pisanie recenzji poezji jest rzeczą niesamowicie trudną. Pod wieloma względami. Poeci zachodzą nam za skórę metaforami i pięknymi banałami ubranymi w niewyblakłe jeszcze słowa. Znaleźć je pośród morza całej reszty jest niesamowicie trudno. Robię to pierwszy raz. Wybaczcie więc lakoniczność.

„Spotkanie z utratą” Wiesławy Kurpiewskiej jawi mi się jako tomik nostalgiczny, pełen wewnętrznych rozedrgań nie tylko nad egzystencją człowieka, ale i jego miejscem w otaczającym nas świecie. W wielu wierszach wymienionej wyżej pani przebija swego rodzaju smutek – czasami przyćmiony delikatnym promykiem nadziei, czasami wybrzuszony niemalże do granic wytrzymałości. Nie jest to jednak wada tomiku, wręcz przeciwnie, im trudniej jest poecie, tym łatwiej jest czytelnikowi wczuć się w podmiot liryczny. Szczególne wrażenie zrobił na mnie wiersz Epilog. Stał się dla mnie nawet czymś w rodzaju kwintesencji tomiku, jakby poetka zawarła w nim część czegoś większego, która jest w każdym innym wierszu, ale w pomniejszonej wersji.

„Szukając formy,
Znajduję puste kartki i obce rozstajne drogi.”

Jak dla mnie autorka powiedziała nam, że mimo trudnej części do przejścia w naszym życiu, mimo przeszkód, które nas spotykają, gdzieś w środku nas poszukujemy dobra. Tomik Wiesławy Kurpiewskiej jest ciekawą lekturą na chłodne wieczory, kiedy potrzebujemy czasami zastanowić się nad tym, co nas otacza.

Drugim tomikiem są „Zapiski dni i nocy” Mateusza Pieniążka. Zawsze lepiej przyswajałam poezję kobiecą, mogłam się z nią utożsamić i wczuć w sytuację podmiotu lirycznego głupio myśląc, że skoro i ja jestem kobietą z łatwością rozpoznam o co w wierszu chodzi. Moje myślenie w końcu zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Wiersze Pieniążka jest mocne, kontrastowo zestawione z tomikiem Kurpiewskiej. U Pieniążka zamiast nostalgii mamy siłę, pewność siebie, realne spojrzenie na świat. Zupełnie jakby autor chciał nam powiedzieć, że codzienność się liczy, nie marzenia. Z jednej strony jest to dość ciekawy zabieg, skłaniający nas do myślenia, z drugiej zaś kłóci się ze spojrzeniem na współczesną poetykę. Muszę nadmienić, że Pieniążek ciekawie bawi się formą wierszy, co dodatkowo sprawia, że jego tomik jest interesujący.

„Koniecznie musisz zobaczyć oczy, uszy i noc wiersza
Jego całość dotkniętą światłem zachwytu
Koniecznie musisz otworzyć drzwi swojej głowy
Mówią ci o tym szepty i głosy.”

Cytat z wiersza Szepty i głosy w pewien sposób pokazuje nam autora, jego odczucia i myśli, jego dążenie do upragnionego celu, jego spojrzenie na poezję. Pieniążek umiejętnie prowadzi nas w głąb człowieka.
Obydwa tomiki są ciekawą propozycją nie tylko dla tych, którzy poezję czytują, ale i dla laików. Myślę, że każdy znajdzie w nich coś dla siebie.

Za uprzejmość przeczytania obydwu książek dziękuję Wydawnictwu Miniatury oraz portalowi Sztukater.

4/6

2 komentarze:

  1. Z poezją na razie daję sobie spokój. Za dużo jej mam w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poezja na ten rok to moje wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...