wtorek, 13 marca 2012

"Niemożliwe" Nancy Werlin


Autorka książki, którą miałam przyjemność przeczytać, w posłowiu mówi o tym, skąd wziął się pomysł na „Niemożliwe”. Zasłyszana kiedyś piosenka Targ w Scarborough stała się inspiracją, na której luźno oparła swoją powieść. Wydaję mi się, że to ciekawy zabieg, ale o tym za chwilę.

Lucy jest siedemnastoletnią dziewczyną, wychowywaną przez przybranych rodziców – Soledad i Leo. Trafiła do nich przez przypadek, gdy jej biologiczna matka, Miranda, wybrała małżeństwo, by opiekowali się Lucy, ponieważ ona nie będzie mogła. Okazało się, że na rodzinie Mirandy i Lucy ciąży klątwa. Kobieta z tego rodu w wieku siedemnastu lat rodzi córkę, po czym staje się wariatką. Miranda wiedziała, że to samo przydarzy się i jej. Nie chciała, by Lucy trafiła do domu, którego nie zna, a Soledad i Leo od dawna starali się o dziecko. Zgodzili się ochoczo i wychowywali Lucy jak własną córkę.

Niedługo odbędzie się bal – niesamowicie ważna sprawa dla każdej dziewczyny. Do domu Soledad i Leo przyjeżdża Zach, przyjaciel rodziny, młody student, który zawsze służył im pomocą. Lucy szykuje się na bal, na który ma zamiar pojechać z jednym z chłopców z jej szkoły. Na nieszczęście w tę cudowną noc, chłopak gwałci ją, po czym powoduje wypadek, w którym umiera. Krótko po tym zdarzeniu Lucy dowiaduje się, że jest w ciąży. Wszyscy są załamani i nie wiedzą, co robić. W tym czasie wielką opoką dla dziewczyny staje się Zach – nie odstępuje jej na krok i pomaga we wszystkim, czym tylko może. Niebawem Lucy dowiaduje się o klątwie i trzech zadaniach, które musi spełnić, by nie zwariować tuż po porodzie, tak jak Miranda. Dziewczyna postanawia im sprostać. Ale czy jest w stanie uszyć magiczną koszulę bez szwów? O tym przekonacie się czytając powieść.

Szczerze mówiąc jest to lektura z tych lekkich pozycji, przy których nie trzeba się zbytnio wysilać. Nie powiem jednak, że nie sprawiło mi przyjemności zatopienie się w historii Lucy. Uważam, że książka „Niemożliwe” idealnie sprawdzi się na chłodny wieczór, przy szklance gorącej herbaty. Wcześniej wspominałam o piosence. Jej słowa towarzyszą nam przez całą lekturę. Autorka umiejętnie wplątała ją w sieć zagmatwanej klątwy, ciążącej na kobietach z rodu Scarborough.

Najbardziej ze wszystkich polubiłam Zacha. Chłopak, mimo że niespełna dwudziestoletni, szybko stanął na wysokości zadania i nie przeraził się ciążą Lucy. Wręcz przeciwnie, stał się dla nie kimś w rodzaju bezpiecznej przystani. Ze wszystkich sił starał się jej pomóc w wypełnianiu zadań oraz codziennych, domowych pracach. Niesamowicie zaradny i opiekuńczy, szaleńczo w niej zakochany. Zach to mężczyzna, którego każda kobieta chciałaby mieć przy sobie.

„Niemożliwe” to lektura z pogranicza romansu i fantasy, z nutką akcji. Zabrakło mi w niej jednak większej dbałości o samo sedno fabuły. Gdy czytałam o zadaniach, przed którymi stanęła Lucy, chciałam, by autorka bardziej je opisała. Zawiodłam się przy tym i poczułam trochę oszukana. Za szybko się to rozwiązało, za szybko doszło do końca.

Nancy Werlin pokazała nam kilka ważnych prawd, choć może trochę banalnie ubranych. Nie ważne kto nas urodził, ważne kto wychował. Miłość jest magiczną siłą, która pokonuje wszystko. Matka zawsze kocha swoje dziecko. Przyjaźń i zaufanie są podstawami relacji międzyludzkich. Zrozumienie jest ważną częścią naszego życia. Mimo że książka ta zdecydowanie bardziej trafi do młodzieży niż dorosłych, to rzeczą godną zauważenia jest właśnie poruszanie przez autorkę owych prawd. Dzięki temu lektura nabiera rumieńców, a my sami zapominamy o tym, że mamy już ileś tam lat i znowu możemy przenieść się w trochę baśniowy świat, w którym wszystko jest jednak… możliwe.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

4.5/6

18 komentarzy:

  1. Czytałam ją już jakiś czas temu i średnio przypadła mi do gustu, miałam podobne odczucia, co Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po wielu pochlebnych opiniach nabrałam ochoty na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, zobaczymy jak Ty ją odbierzesz :)

      Usuń
  3. Szkoda, że fabuła nieco poległa, ale mimo to chce zaryzykować i poznać osobiście powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę poległa, moim zdaniem, ale może Tobie przypadnie bardziej do gustu :)

      Usuń
  4. Ja również zaryzykuję i osobiście zapoznam się z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie. Jak tylko będę miała możliwość, to muszę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zdaje się być bardzo interesująca. Pierwszy raz słyszę o tej pozycji, ale chętnie przeczytam. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiś czas temu zaczęłam ją czytać, ale nie udało mi się jej skończyć. Nie dlatego, że mi się nie podobała, ale akurat miałam pilniejsze pozycje. Może kiedyś jeszcze do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się być ciekawa. Okładka też ma w sobie urok. Być może skuszę się :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie swoja recenzją. Muszę zajrzeć..:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi bardzo zachęcająco, dodaję książkę do planó

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna okładka! Zdecydowanie spróbuję, skoro opinia taka pozytywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, już sama okładka zachęca :). Intrygujący pomysł na fabułę, chętnie zapoznam się z tą książką :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa fabułą, śliczna okładka i pozytywna opinia - po prostu muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś mnie nie ciągnęło do tej książki, ale tak ją przedstawiłaś, że się jeszcze nad nią chyba zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo podoba mi się okładka książki i to mi już wystarcza, by podjąć decyzję o chęci jej przeczytania ;)) Ale także to, co znajduje się pomiędzy okładkami wydaje się być ciekawe, więc rozejrzę się za tą pozycją.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka przykuła mój wzrok. ;) Chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...