środa, 11 czerwca 2014

"Umarli nie kłamią" J.T. Ellison

Jest takie powiedzenie, że nie powinniśmy bać się umarłych, że to żywi mogą zrobić nam krzywdę. Nie jestem pewna, czy z tym stwierdzeniem zgodziłaby się detektyw Taylor, główna bohaterka książki „Umarli nie kłamią”. A wy?

Taylor przechodzi ciężkie chwile. Po starciu z Naśladowcą i przeżytym postrzale, traci głos, jej przyjaciółka zdaje się obwiniać ją o całe zło na ziemi. Kobieta nie wie, jak radzić sobie z koszmarem, który nawiedza ją również w snach. Na domiar złego nie układa jej się również w związku. W końcu po długim namyśle postanawia wyjechać na trochę, by przemyśleć sobie wszystko, co się wokół niej dzieje.

Na zaproszenie przyjaciela Memphisa wyjeżdża do Anglii, by tam w spokoju uporać się z własnymi demonami. Ma nadzieję, że dzięki temu odzyska zdrowie psychiczne, dojdzie do konsensusu z sumieniem, a może nawet uda jej się odzyskać głos. Ale czy na pewno? Pobyt w Anglii zdaje się najlepszym lekarstwem, okazuje się jednak, że nic nie jest tym, na co wygląda, a decyzja o wyjeździe może ją kosztować życie. Kto chce jej śmierci i dlaczego?

Autorka trzyma  w napięciu od pierwszych stron. Od początku czujemy dziwną więź z główną bohaterką, współczujemy jej i gdybyśmy tylko mogli, pewnie pomoglibyśmy jej uporać się z traumą. Taylor jednak to kobieta silna, zdecydowana, pewna swoich racji i umiejętności, toteż takiego ratunku by nie potrzebowała. Podoba mi się to, jak Ellison ją przedstawiła – stanowczą, ale delikatną. To, że musi uporać się z poczuciem winy za krzywdy wyrządzone na jej przyjaciółce boli ją chyba bardziej niż cokolwiek innego.

Taylor ma jednak nie tylko problemy natury przyjacielskiej i zdrowotnej – ucieka również przed problemami w związku, a przede wszystkim chyba ucieka od narzeczonego. Nie potrafi zrozumieć, jak mógł ją okłamywać i liczyć, że później wszystko będzie w porządku. W momencie, kiedy nie jestem pewna swoich uczuć na horyzoncie pojawia się bogaty i przystojny Memphis, który czuje do Taylor mięte. Spędzanie więc wakacji w Anglii, przy jego boku może okazać się dla Taylor zdradliwe.

Książka ta to świetna lektura, zaspokajająca kryminalne oraz miłosne zachcianki czytelników, choć tych drugich jest tu znacznie mniej. Autorka przedstawia nam fakty powoli, nie dając od razu dociec do odpowiedzi, dzięki temu powieść czyta się szybko, z zafascynowaniem i ciekawością, jak to się może skończyć.
Wydaje mi się, że będziecie z niej zadowoleni. Dostaniecie bowiem dawkę akcji, szczyptę romantyzmu, dużą porcję kryminału, garść pytań i odrobinkę odpowiedzi. Książka ta to nie tylko kryminał – to również historia o poszukiwaniu siebie, odnajdywaniu nadziei i pogodzeniu się z tym, co dał nam los.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mira.


5/6

4 komentarze:

  1. Książkę czytałam i również wspominam ją bardzo mile.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminalne zachcianki to coś dla mojej koleżanki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem już po lekturze. Najbardziej ujął mnie klimat szkockiego zamku.

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety nie miałam jeszcze okazji czytać tej książki ;/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...