niedziela, 12 lutego 2012

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stieg Larsson


O „Millenium” słyszał już chyba każdy. Nie tylko za sprawą książki, ale też ekranizacji filmowych. Najnowsza niedawno weszła do kin i już zebrała rzesze fanów. Ja jednak nim zabiorę się za film, lubię poznać treść książki, by wtedy móc unaocznić sobie wszystko, a później porównać do tego, co zaserwował reżyser.

„Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to opowieść o dziennikarzu Mikaelu Blomkovist, który otrzymuje niecodziennie zlecenie. Ma rozwikłać zagadkę sprzed 40-stu lat. Dotyczy ona tajemniczego zniknięcia 16-letniej wtedy Harriet Vanger. Na prośbę jej wuja, Henrika, wpływowego przemysłowca, Mikael podejmuje się zadania. Ale to nie tylko wysokie wynagrodzenie wpłynęło na jego decyzję, ale również obietnica pomocy w pogrążeniu wroga, który nieźle namieszał w życiu dziennikarza.

Mikael rezygnuje z życia zawodowego i przenosi się na rok do posiadłości Vangera, by w spokoju rozwikłać historię. W międzyczasie poznaje niesamowite i brutalne losy całej rodziny, a pomaga mu w tym młoda, pełna zacięcia Lisbeth Salander – niesamowita reasercherka, która potrafi wynaleźć brudy każdego człowieka na ziemi. Obydwoje wpadają na trop, który prowadzi ich wprost do rozwiązania zagadki. Co się stało z Harriet? Kto z rodziny jest podejrzany? Jak zakończy się śledztwo? I kto nastaje na życie Mikaela i Lisbeth?

Muszę szczerze przyznać, że książka mnie oczarowała. Mimo tego, że to niesamowite tomiszcze, które nieźle ciążyło mi w torbie, uważam je za udaną powieść. Larsson od początku do końca trzyma czytelnika w niepewności. Nie raz próbowałam rozszyfrować, co wydarzyło się 40-ści lat temu, ale każda moja hipoteza była miażdżona szybciej, niż się pojawiła. Autor miał bardzo lekkie pióro, od razu wciągnął mnie w wir wydarzeń, nie pozwalając oderwać się od lektury. I tak poświęciłam trzy wieczory na przygodę z „Millenium”.

Muszę wspomnieć o postaciach. Skrojone bardzo grubą kreską. Wspomniana przeze mnie wcześniej Lisbeth to silna kobieta. Wiele razy łapałam się za głowę, czytając o tym, co się działo w jej życiu, a ona zawsze wychodziła obronną ręką. Wiele przeszła, z wieloma rzeczami musiała się uporać, ale nie zabiło to w niej poczucia własnej wartości. To zdecydowanie moja ulubiona postać. Niesamowicie ciekawie zarysowana pod względem psychologicznym, nadaje książce swoistego klimatu odseparowania od społeczeństwa. Mikael stoi za nią, chowa się trochę w jej cieniu, mimo tego, że jest w sumie bohaterem głównym. Opanowany i dobry w swoim fachu dziennikarz, który od dwudziestu lat romansuje ze współwydawcą pisma „Millenium”, które raz założyli, z początku nie wzbudzał we mnie zbyt wielkiej sympatii. Dopiero później się to zmieniło i zaczęłam postrzegać go w coraz cieplejszych barwach. W końcu go polubiłam. Był uparty i stawiał na swoim. Nie miał zamiaru spocząć, póki nie pozna prawdy. To się chwali. Sam Henrik jest kimś, kogo trzeba podziwiać. Nawet po 40-stu latach bezowocnych poszukiwań odpowiedzi na pytania, nie poddał się. Cały czas próbował dociec do tego, co stało się z Harriet.

Język książki jest przystępny, nie burzy czytania, wręcz przeciwnie – zachęca do dalszej lektury. Mogłoby się wydawać, że trudno jest przedrzeć się przez całą gamę zagadek, okrojonych psychologicznymi wstawkami i pomieszanych ze współczesnością. Nic z tego. Książkę czyta się szybko, wciąga jak wir i nie daje od siebie uciec.

Larsson stworzył kryminał, który od początku do końca każe ci zmierzyć się z brutalnością, którą nie widuje się na co dzień. Pokazuje, że każdy z nas nosi tajemnice. Niektóre są zwyczajne, proste, inne tak okrutne, że trudno nawet o nich pomyśleć. To wszystko się tu znajduje.

„Millenium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to opowieść nie tylko o rozwikłaniu zagadki, ale uporaniu się z tym, co się odkryje. Czasami warto zostawić rzeczy własnemu biegowi. Co się stało z Harriet? Jesteś gotowy na poznanie prawdy?

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości portalu DużeKa.

5.5/6

22 komentarze:

  1. Uwielbiam całą trylogię. Trzeba przyznać, że autor odwalił kawał świetnej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no. Ja byłam pod wrażeniem :) Niesamowicie lekkie pióro.

      Usuń
  2. Świetna recenzja. :) Ja trylogię mam w planach (bardzo chcę przeczytać i jak widzę kolejne pozytywne recenzje to aż mi się coś robi że jeszcze ich nie czytałam :D)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno to czytałam, ale wrażanie zrobiła na mnie niesamowite. Chociaż z całej trylogii ta część najmniej mi się podobała. Zazdroszczę, że masz przed sobą jeszcze 2 kolejne części ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się nie mogę doczekać, aż mi wpadną w łapki xD

      Usuń
  4. Cała trylogia jest fantastyczna, szwedzcy pisarze potrafią pisać kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu zabrać się za tę trylogię:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach, ale nigdzie nie mogę jej dorwać. ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej trylogii, ale nie miałam jeszcze okazji jej poznać. Muszę to jednak szybko nadrobić, bo widzę, że jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle już słyszałam o tej trylogii, że nie mogę się doczekać kiedy wreszcie trafi w moje ręce! W dodatku ta ekranizacja, która niezwykle mnie kusi i chyba wybiorę się do kina. Bardzo dobra recenzja, która również zdecydowanie mnie zachęca, a postacie intrygują ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio głośno jest i o książce, i o filmie, ale nie zamierzam go oglądać, wolę najpierw przeczytać. Mam nadzieję, że nadarzy się w końcu okazja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam w planach, chociaż muszę przyznać, że podchodzę do niej jak pies do jeża, ale po Twojej recenzji nabiorę rozpędu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi książka raczej średnio się podobała. dopiero gdzieś w połowie dałam się wciągnąć w fabułę, ponieważ przez cały początek miałam wrażenie, że autor niepotrzebnie kluczy w okół głównego wątku.

    Dużo bardziej podobała mi się druga część trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ie czytać naprawdę, ale jedna blogierka mnie zaciekawiła i... książka właśnie do mnie idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro tak to może sięgnę nie długo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ją w planach na ten rok.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dość ciekawie, więc może w jakimś najbliższym wolnym czasie poszukam u siebie tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię, a przede mną pozostałe dwa tomy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wrażenie, że ta seria jest już tak przereklamowana, że minie sporo czasu zanim sięgnę po powieść a co dopiero po film, nie lubię jak jest taki szał na coś :|

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę kupiłam już dawno, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Muszę to wreszcie zmienić

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...