czwartek, 2 lutego 2012

Konkurs Walentynkowy

Zbliżamy się powoli do dnia miłości - 14 lutego. To okres, kiedy w jakiś sposób zapominamy o złych rzeczach i chcemy zatracić się w miłości - jakakolwiek by nie była. Z tego powodu chciałam zorganizować konkurs, w którym do wygrania będą książki mówiące o miłości, w różny sposób.

Nagrody :
Rozkoszne 2 wydawnictwa Replika

Matka wszystkich lalek wydawnictwa SOL

Osoby wyróżnione otrzymają tomik moich wierszy z dedykacją :)

Jakie są zasady? Bardzo proste!

1. Musicie w komentarzu zgłosić chęć do wzięcia udziału w konkursie.
2. Odpowiedzcie na pytanie : Miłość niejedno ma imię - jak to rozumiesz.
3. Podajcie, którą książkę byście chcieli wygrać.
4. Jak możecie wrzućcie na swoje blogi grafikę mówiącą o konkursie.
5. Super by było, gdybyście dodali mojego bloga do obserwowanych, jednak nie jest to warunek konieczny.
6. Anonimowi proszę podać swoje maila.
7. No i najważniejsze - dobrze się bawcie :)


Na odpowiedzi czekam do 13 lutego. Następnego dnia ogłoszę wyniki i wyślę nagrody. Życzę powodzenia :)

21 komentarzy:

  1. Nie wiem czy zgłoszę się do konkursu, jeszcze się zastanowię. :) Wkleiłam baner podlinkowany z tym postem na swoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kobieto kusisz... :D Jeszcze się zastanowię, ale chyba skusisz. :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. MIŁOŚĆ jest tak magicznym uczuciem, że ma wiele odcieni i...imion.
    Zgłaszam chęć otrzymania książki Moniki Szwai "Matka Wszystkich Lalek" o której marzę od chwili ukazania się jej, a z tomikiem wierszy też chcętnie się zapoznam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłość to stan ducha, który każdy przeżywa inaczej. Jak radość i smutek, tak miłość ma swoje barwy, dla każdego odmienne. To dlatego właśnie "niejedno ma imię".
    Zgłaszam się po książkę "Matka wszystkich lalek" wydawnictwa SOL.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłość jest moim zdaniem najważniejsza. Bez miłości człowiek czuje się zgorzkniały i niepotrzebny. Nie musi to być miłość partnerska, rzecz jasna. Miłość w ogóle: rodzicielska, braterska, siostrzana, platoniczna, dziecięca. Miłość daje nadzieję, daje nam powody do życia, daje siłę, gdy nam jej brakuje.

    Irracjonalna czasem jest miłość. Wszystkie znaki na ziemi i niebie, rozum i otoczenie, mogą próbować wybić nam miłość z głowy, a my i tak będziemy za nią stać murem. Odpierać wszystkie rozsądne argumenty przeciw miłości, wierzyć w nią bez dowodów za, bez zwracania uwagi na dowody przeciw.

    Łaskawość i łagodność to cechy miłości, bo miłość nas zmiękcza. Niektórzy powiedzą, że to jej wada. Według mnie nie. Dzięki miłości jesteśmy jeszcze w stanie dostrzec dobro na świecie, pomagać i promieniować naszą miłością na innych, obdarzając ich promykiem nadziei.

    Odwaga to oznaka i imię miłości. Dzięki miłości jesteśmy w stanie zrobić więcej, zdobić się na więcej. Miłość umacnia nas i nasze otoczenie, dodaje nam sił.

    Ślepą niektórzy zwą miłość. Zgadzam się po części z tym stwierdzeniem. Miłość potrafi sprawić, że nie dostrzeżemy zdrady i zakłamania. Miłość wywołuje w nas ufność, odzierając z mechanizmów obronnych czy zachowawczych.

    Ćmić miłość też potrafi. Wiąże się to na pewno z wyżej wymienionym stwierdzeniem. Zbytnia wiara w człowieka, którego kochamy, a który nas prawdziwie nie kocha, może doprowadzić do tego, że zostaniemy zranieni. I w tym bólu również ciężko będzie nam o miłości zapomnieć.

    Podeszłam do tego zagadnienia dość dosłownie, szukając słów=imion na określenie miłości po pierwszych literach tego słowa. Myślę, że mogłabym tak przerobić cały alfabet, wynajdując cechy miłości, ukazując jej złożoność i różne twarze - te optymistyczne i mniej optymistyczne. Tylko że tak naprawdę miłość ma jedno imię. Miłość właśnie. I ono najwięcej o niej mówi. I w nim samym trzeba szukać jej sensu.

    Ja również piszę się na Szwaję lub pocieszkę w postaci tomiku z autografem. ;)
    I zaraz bannerek gdzieś u siebie ulokuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym napisać o miłości różne rzeczy. Mogłabym napisać o trudnej miłości między dziećmi a rodzicami, albo o pierwszej miłości, która moim zdaniem nigdy się nie kończy choć z biegiem lat się zmienia. Napiszę jednak o miłości, która (nawet jak innych nie ma) w niesamowity sposób dodaje skrzydeł.

    U niektórych pojawia się bardzo szybko, inni muszą szukać jej wiele lat, ale każdy ją w końcu odnajduje, czasem w bardzo dziwnych okolicznościach. Rozwija się powoli, choć zazwyczaj już w pierwszej chwili czuje się, że to właśnie ta, jedyna w całym życiu, która rozkwitnie najpiękniejszymi kwiatami.

    Z każdym dniem przekonujesz się, że coraz więcej Was łączy i coraz szerzej otwierasz oczy ze zdumienia, że to jest możliwe – odnalazłeś swoją bratnią duszę. Owszem, dużo też Was dzieli. Czasem nie zgadzacie się w kluczowych kwestiach, ale to bardzo dobrze. W przeciwnym razie byłoby po prostu nudno. Odmienne poglądy Twojej bratniej duszy wiele Cię uczą, bo przecież dopiero przez innych ludzi i ich doświadczenia jesteśmy w stanie w pełni poznać życie, zauważyć jak wiele odcieni szarości mieści się pomiędzy bielą a czernią i że nic nigdy nie jest do końca takie jakie wydaje się być na pierwszy rzut oka.

    Piszę o miłości jedynej w swoim rodzaju, jedynej, która pozwala pozbyć się każdej maski. Przecież w życiu nosimy ich tak wiele. Z różnych powodów. Czasem wymusza to na nas środowisko, czasem sami próbujemy coś zasłonić przed otoczeniem. Tu nie musimy tego robić, bo miłość pozwala nam wreszcie być takimi jakimi zawsze chcieliśmy być. Być po prostu sobą – w stu procentach, bez zahamowań, bez drobnych maczków i żadnych „ale”.

    I to właśnie sprawia, że każda sekunda spędzona z tą osobą (choćby było to jedno zamienione w ciągu dnia zdanie) czyni cały dzień lepszym i tylko na nią się czeka. Na niemożliwe do opanowania napady śmiechu, na wzruszenia, na drobne złośliwości, w czasie których obie strony uśmiechają się ciepło. A kiedy jest źle, smutno, szaro i deszczowo dostajesz SMS, w którym są dwa słowa: „Kocham Cię!”, które w ułamku sekundy wywołują uśmiech i sprawiają, że zaczyna świecić słońce. A najpiękniejsza jest ta pewność, że te słowa nigdy nie będą puste, że ta miłość nigdy się nie skończy.

    Piszę o PRZYJAŹNI, bo to ona jest jednym z odcieni miłości. Jest nam niezwykle potrzebna, niezależnie od tego, czy miłość partnerska w naszym życiu jest, czy chwilowo jej nie ma. Tylko prawdziwa przyjaciółka wesprze nas w dosłownie każdym momencie naszego życia, tylko ona zrozumie, mądrze pocieszy albo zgani, kiedy to uzna za stosowne. To ona pierwsza usłyszy „chyba się zakochałam” i do niej pobiegniemy, kiedy facet okaże się zwykłym dupkiem. Prawdziwej przyjaciółki nie zastąpi nikt. I bardzo dobrze, bo ja nie chcę, żeby Ją ktokolwiek zastępował ;)


    Nie liczę na nagrodę, bo ani nic wielkiego nie napisałam, ani w oryginalny sposób, a jeśli jakaś książka miałaby powiększyć moją biblioteczkę, każdą przyjmę z otwartymi ramionami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Matka wszystkich lalek", zgłaszam się, www.pochylonanaddzielami.blogspot.com

    Miłość wywołuje u mnie ambiwalentne, bardzo różniące się emocje. Jest to uczucie, którego definicji nie powinnam przytaczać. Dla każdego ono będzie oznaczało coś innego. Jeśli miałabym posługiwać się schematami, prezentować polityczną poprawność, nie mogłabym zapomnieć o stwierdzeniu, że jest to związek dusz i ciał. Występuje on najczęściej pomiędzy kobietą a mężczyzną. Dziś, w XXI wieku, inaczej postrzegamy miłość niż w przypadku lat wcześniejszych. Kiedyś, co wiem z książek i filmów, była ona dorodna, piękna, pełna namiętności. Dziś może przejawiać się brutalnością, pożądaniem, często instynktami zwierzęcymi, które są wyzwalane z człowieka. Co będzie w przyszłości? Tego nie wiem, czas pokaże. Chciałabym, aby powrócił romantyzm. Ta pasja łącząca ludzi, o której mam na myśli, powinna również mieć swój udział w sferze intelektualnej człowieka. Wtedy spełnienie oraz potrzebna kompatybilność nie tylko poszerzy znaczenie miłości. Także rozwinie nam, ludziom, skrzydła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłość niejedno ma imię, gdyż każdy opisuje ją inaczej. Dla osoby w nią niewierzącą, będzie to tylko przyzwyczajenie do drugiej osoby nazwane przywiązaniem, a dla osoby "kochającej" będą to różne emocje i odczucia w większości opisane wyżej.
    "Matka wszystkich lalek"

    www.ostatni-czytelnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. witam i tak dla ryzyka zgłaszam się do konkursu.

    Miłość niejedno ma imię - jak to rozumiesz.

    Miłość nie jedno ma imię, ponieważ ma różne odmiany/ bezwarunkowa, pierwsza, rodzicielska, obsesyjna i jwszcze kilka jaj imion moglibyśmy odszukać.Miłość ma także wiele oblicz odpowiednio dopasowanych do sibie.
    Tak jak każdy człowiek jest inny, także inaczej kocha i dlatego też miłość nie może być taka sama, nie może nosić tego samego imienia, gdyż każdy odczuwa ją inaczej. Dlatego też jest kilkadziesiąt jej odmian.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście zgłaszam się :D. A bloga,jak wiesz, obserwuję od dawna ;). Decyduję się na książkę "Matka wszystkich lalek ". Tomik własnych wierszy? Brzmi świetnie.
    A oto moja odpowiedź:
    O miłości można mówić wiele. Że jest cudowna,sprawiająca ból albo w ogóle nie istnieje. Jedni nazywają miłością pierwsze zauroczenia. Inni choć żyją w związku nie poznali jej. Spotykamy się z wieloma rodzajami tego uczucia. Czasem jest to miłość tak silna, że staje się ona głównym składnikiem naszego życia. Nazywamy ją miłością nieszczęśliwą,niespełnioną, a kiedy staje się obsesją - jest miłością niezdrową. Innym razem choć więź z ukochaną osobą jest klarowna i jest naszym największym szczęściem - ten piękny obraz psuje nieszczęśliwy wypadek. Miłość nie musi być związkiem jedynie dwóch osób. Zdarza się, że równie mocno kochamy dwie osoby, których nie chcemy ranić. Miłość do zwierzęcia może być silniejsza od miłości do człowieka, którą sami zakłócamy. Choć matka czy brat nas rani i może sprawiać wiele cierpienia, jeszcze bardziej rani nas brak tej osoby. Miłość ma wiele imion i jest tematem niewyczerpanym. Szczęśliwa czy nie - ja wiem, że miłość istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie zamieściłam infromacje o konkursie na swoim blogu. Mam nadzieję, że uda mi się samej coś wymyślić i wziąć udział:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłość niejedno ma imię... Miłość może być cierpieniem, radością, najlepszą rzeczą w naszym życiu, przekleństwem. Wszystko zależy od nas i od drugiej połówki... I czasem od otoczenia :(
    Książka M.Szwai kusi.. Więc zgłaszam się po nią :D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miłość niejedno ma imię...hmm rozumiem to tak:
    Miłość, która nas spotka może być zarówno szczęsciem jak i nieszczęściem, wydarzeniem, które zmieni nasze życie na lepsze bądź gorsze. Miłość ma wiele, wiele słów, które ją opisują np. szczera, gorąca, wieczna itp. Ale tak na prawdę wszystko zależy od nas.

    Coś tam udało mi się nabazgrać, informacja o konkursie już wstawiona. Obserwuję także ;) A i oczywiście zgłaszam się po Szwaję.

    OdpowiedzUsuń
  14. zgłaszam swoją chęc do wzięcia udziału w konkursie.

    Miłośc posiada wiele najrozmaitszych odmian.

    Miłośc dwojga ludzi - osoby które są w stanie oddac tej drugiej połówce wszystko co posiadają - bezwarunkowo.

    Miłośc matki do dziecka - matka zawsze stanie po stronie dziecka, bez względu na to czy ma ono rację czy nie. Matka odda życie za swoje dziecko, zrobi wszystko aby tylko dziecko miało jak najlepszy start w życiu.

    Miłośc dwojga przyjaciół - bezinteresowna, przyjaciel zawsze jest koło ciebie, gdy potrezbujesz jego wsparcia, rady, gdy potrzebujesz ramienia, w które możesz się wypłakac, ale także prawdziwy przyjaciel dzieli z Tobą i chwile radości.

    Miłośc Boga - tak ukochał tych, któryh stworzył, że poświęcił swego syna dla zbawienia ludzkości. Przebacza to co niewybaczalne, jeżeli okażemy choc trochę szczerej skruchy.

    Miłośc do literatury - pasja, która łączy ludzi, sprawia, że nasze życie jest barwniejsze i ciekawsze.

    a zgłaszam się po: Rozkoszne 2 wydawnictwa Replika, a co :P choc tomik wierszy jako pocieszenie też będzie dla mnie wspaniała nagrodą :)
    banerek już umieszczam.

    pozdrawiam.
    Isz :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się do konkursu. Polubiłam Cię na fb, a link do konkursu umieszczę wieczorem na swoim blogu.
    Książka którą chciałabym wygrać to "Matka wszystkich lalek".

    Miłość niejedno ma imię... Rozumiem tylko w jeden sposób.

    Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje.

    Tym właśnie jest miłość.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się po Rozkoszne 2.
    Miłość niejedno ma imię.
    Gdy słyszę to stwierdzenie to na myśl przychodzi mi fakt, że każdy jest inny, są różne relacje z ludźmi dlatego też nie ma jednakowej miłości. Ta miłość nosi różnorakie imiona. To uczucie o niebywałej mocy i sile może wyglądać tak różnie. Niesłychane uczucie które góry potrafi przenosić.
    Pierwszym rodzajem miłości, jaki poznajemy jest miłość rodzicielska. Właśnie ten pierwszy afekt powinien być absolutny i bezgraniczny. Ta miłość powinna być i jest bezwarunkowa. To pierwsze uczucie winno być czyste, białe i nieskalane jak świeżo opadły śnieg.
    Następne są romantyczne drżenia młodzieńczego serca. Zakochani pałają często niewinnym uczuciem, które objawia się może troszkę szybszym biciem serca i zarumienionymi policzkami.
    Późniejsze uczucie nie jest tak niewinne i dziecięce gdyż w ramy owego uczucia wchodzi pożądanie. Serce bije szybciej oraz wyobraźnia pracuje na maksymalnych obrotach. Porywa nas euforia zakochania. To ten moment gdy tak bardzo niepewni przyszłości, mimo wszystko przysięgamy na zawsze i na wieczność…
    Następnie przychodzą miłości dojrzałe… Albo nie przychodzą i pozostajemy na etapie romantycznych i nienasyconych uniesień. Bywa i tak. Pewnie istnieją nawet osoby, które zatrzymały się na etapie dziecięcych westchnień… Każdy ma taką miłość do jakiej dojrzał. I nie ma nic w tym złego…
    Już starożytni Grecy rozróżniali różne typy miłości.
    1. Pierwszym rodzajem jest ta miłość późno młodzieńcza czyli Eros. To uczucie zmysłowe, twórcze, gwałtowne, romantyczne. Dominuje w nim sentyment, wzniosłe mowy, tęsknota, pragnienie fizyczne.
    2. Philos to miłość przykładowo braterska, matczyna. Miłość platoniczna, przyjacielska, pozbawiona zmysłowości.
    3. Agape to typ miłości idealnej, bezinteresownej, altruistycznej. Rodzaj miłości, którą żywił Jezus do ludzi.
    Jak widać już w zamierzchłych czasach starożytnych zauważono, że miłość niejedno ma imię.

    Banner dodaje na bloga. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje zyczenia -przekorne. bo miłość ma niejedno imię...


    Wiem, dostałabym w ucho, gdybym w Walentynki dała Ci serducho..
    I miałabym kłopoty duże,
    gdybym z tej okazji wysłała Ci róże...

    Pozwól więc że....

    Wykrzyczę na cały rynek:
    "TYLKO TY!!!Nie obchodź ze mną tych walentynek...."

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie się zgłaszam do niniejszego konkursu. Zgłaszam się po Rozkoszne 2.

    Miłość niejedno ma imię rozumiem przez to, iż nie zawsze jest słodka, odwzajemniona i nie zawsze jest czymś wspaniałym, czymś zjawiskowym. Bo przecież tak postrzegamy miłość. Czyż nie? Coś co odmienia nasze, życie na lepsze. Czasami jednak jest czymś wyniszczającym, niemiłym i na pewno bolesnym – jeżeli nie jest odwzajemniona. Może być też zwodnicza, zakłamana – ktoś pragnący miłości, ufny i samotny jest podatny na wykorzystanie przez kogoś pragnącego tę ufność wykorzystać do własnych celów, raniąc tę osobę. Tak więc zgadzam się w pełni ze stwierdzeniem, że miłość niejedno ma imię. Potrafi przyjąć postać uczucia pięknego i zjawiskowego lub odrażającego, bolesnego i płytkiego. Miłość może przynieść szczęście, a zarazem zmusić do haniebnych czynów.

    Można też rozumieć to znaczenie jako pokazanie, iż rodzajów miłości jest bardzo wiele. Miłość rodzicielska, miłość do drugiej połówki, miłość do ojczyzny, miłość do przyjaciela, miłość braterska... można by wymieniać i wymieniać.
    Wystarczy tego ;) nie chcę pisać elaboratów :D

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. Z wielka przyjemnością zgłaszam się do konkursu.


    O miłości powiedziano już chyba wszystko. Opisano ją, scharakteryzowano, rozłożono na czynniki pierwsze, zbadano, przeanalizowano, zważono, zmierzono, prześwietlono, obejrzano pod mikroskopem i przeprowadzono wszystkie inne możliwe eksperymenty. A jednak miłość pozostaje nadal jedną wielką tajemnicą. Tajemnicą ludzkiego życia. Tajemnicą samą w sobie!

    Nadawano miłości wiele imion. A te imiona zależały od języka jakim posługiwał się opisujący, od intensywności uczucia o jakim chciał mówić, od adresata miłości, od formy jaką przybiera, a także od jej rodzaju, a właściwie od rodzaju definicji, której użyjemy do określenia więzi łączącej konkretnych ludzi. Miłość ma zatem bardzo wiele imion - w wielu kategoriach. Nie sposób ich wskazać, wymienić czy policzyć. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że tych imion jest dokładnie tyle, ilu ludzi noszących miłość w sercu.

    Co zatem znaczy dla mnie "Miłość niejedno ma imię"? Jak to rozumiem? Najprościej!

    Każdy nadaje swojej miłości odmienne znaczenie. Czasem nadaje jej też nazwę lub imię, nawet jeśli nie robi tego świadomie. I nie chodzi mi tu o Krzysia, Wojtka czy Mariolę. Nie o tym mówię. Mam na myśli coś więcej. Coś nieuchwytnego i nienazwanego, co trudno wyrazić słowami lub wytłumaczyć. Po prostu ja kocham inaczej niż ty, ty - inaczej niż on lub ona. To cała tajemnica. I chociaż z boku, dla postronnych nasze miłości wydają się identyczne - nie jest to prawdą! Każda miłość jest wyjątkowa, jedyna, niepowtarzalna - dokładnie tak jak ludzie, którzy ją czują.

    Powiem więcej. Każda kolejna miłość tego samego człowieka jest inna. Zmienia się bowiem nasz wiek, gust, upodobania, a nawet charakter. Zmienia się zatem też sposób w jaki kochamy. Zmienia się imię naszej miłości!


    Obie książki zapowiadają się ciekawie. Jeśli jednak miałabym wskazać, która bardziej mnie interesuje, byłaby to "Matka wszystkich lalek". Nagroda pocieszenia także bardzo interesująca :)

    Informacja o konkursie:
    http://megii24.blogspot.com/p/konkursy-candy-rozdawajki.html

    Pozdrawiam,
    Urszula (megii24)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miłość niejedno ma imię

    Wierzę w istnienie drugiej połówki. Każdy ma na świecie osobę, która jest mu od początku przeznaczona. Czasami poznają się przypadkiem i już wiedzą, że chcą być ze sobą na zawsze, czasami minie sporo czasu, nim dojrzeją do tej decyzji. Miłość ma imiona dwóch zakochanych w sobie osób, które prędzej czy później się odnajdą!

    wybieram "Matkę wszystkich lalek"

    Dodałam post na moim blogu z informacją o konkursie, zamieściłam adres "Z miłości do literatury" w linkach. Zapraszam do przeczytania moich wierszy. Pozdrawiam, Adrianna Fliszewska, adrianna.fliszewska@gmail.com http://narwananirvana.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...