czwartek, 29 września 2011

"Pandora" Anne Rice

Z twórczością Anne Rice miałam już do czynienia niejednokrotnie. Za każdym jednak razem autorka ta coraz bardziej mnie zaskakuje. „Pandorę” czytałam stosunkowo dawno, ale jej obraz nadal tkwi w mojej głowie. Nie wiem czy jest większy sens porównywania jej do wcześniejszych książek z Kronik Wampirów, skupię się więc stricte na samej Pandorze.


Główną bohaterkę poznajemy w czasach jej młodości. Pandora jest córką bogatego senatora, zakochaną w Mariuszu. Jej życie jest przepełnione luksusem i wygodami, do czasu, jak to zwykle bywa. Przyjaciele ojca pomagają jej w ucieczce do Antiochii. To jednak nie koniec problemów Pandory. Nawiedzają ją koszmary przepełnione krwią. Bohaterka stara się więc dowiedzieć co one oznaczają.
Tym samym „kusi” los, prosi się o wkroczenie do kręgu mrocznych dzieci. Zaprasza do skosztowania samej siebie, aby na zawsze stać się istotą nocy. We wcześniejszych książkach żaden z wampirów nie miał wyboru. Tutaj ów wybór następuje.

Rice tym razem skupiła się na śmiertelnym życiu – poznajemy Lydię – Pandorę jako kobietę, pełną wątpliwości, strachu, pragnącą odnaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. Nie mniej, to co zachwyca w książce to niesamowite opisy Antiochii. Czytelnik wręcz czuje, jakby żył w tych czasach, w tym samym miejscu co Pandora. Barwne zdania przenoszą nas w odległe i zamierzchłe kraje, które dzisiaj możemy sobie jedynie wyobrażać. Rice z umiejętnością wprowadza nas w tamtejsze życie i obyczajowość.  

Sama „Pandora” pozostawia w nas pewien niedosyt. O jej miłości i Mariusza wiemy niezbyt wiele, choć zawsze to jest jakiś początek. Mimo wszystko ów niedosyt potęguje się, gdy odkładamy książkę na półkę. Chciałoby się powiedzieć, że trzeba więcej, więcej zdarzeń, więcej wyjaśnień. Ale chyba właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Niedopowiedzenia.
„Pandorę” polecam czytelnikom, którzy zaznajomieni są z cyklem Kronik Wampirów. Bez znajomości wcześniejszych książek można się pogubić. Mimo to – polecam. Z czystym sumieniem.

5/6.

8 komentarzy:

  1. Nie czytałam nic Anne Rice i szczerze to mnie jakoś nie ciągnie do jej książek, ale może czas zmienić upodobania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z twórczością pani Race spotkałam się przy okazji "Wywiadu z wampirem". Niestety nie popadłam w zachwyt, wręcz męczyłam tą książkę. Jednak chce dać autorce jeszcze jedną szansę i myślę że będzie to albo "Pokuta" albo właśnie "Pandora" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety jeszcze nic nie czytałam Anne Rice, ale bardzo bym chciała, lecz nie wiem od jakiej książki najlepiej zacząć, czy od ,,Pandory'' czy może jakieś innej. Co byś mogła mi polecić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysoka nota, ale raczej nie dla mnie :-) Nie aktualnie..:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cyrysia - jeśli zaczynasz przygodę z Anne Rice nie zaczynaj od Pandory. Musiałabyś przeczytać wcześniejsze Kroniki Wampirów.
    Równie dobrze mogłabyś spróbować z Wywiadem albo z Królową Potępionych. Pokuty nie czytałam, ale słyszałam same dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Kornelia- dziękuję za info, więc rozejrzę się najpierw za kronikami wampirów i zobaczę czy mi przypadną do gustu, zaś dopiero potem będę wiedziała czy kontynuować dalszą przygodę z tą autorką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwykle zbyt dobrych opinii o tych książkach nie słyszałam, ale jak zawsze, inny czytelnik, inna opinia. Jednak pozycję raczej sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja świetna, coraz większa mam ochotę na przeczytanie tej książki:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...